Dieta ketogenna czy dieta ketogeniczna?

Na jednej z konsultacji zapytano mnie o różnicę pomiędzy dietą ketogenną a ketogeniczną. Pani szukająca odpowiedzi, pogubiła się w gąszczu internetowych „ketowyrazów”. Trudno się dziwić, gdyż większość pojęć z przedrostkiem „keto-” dotyczy specjalistycznych określeń chemicznych, medycznych czy farmaceutycznych i dla osób będących na diecie wysokotłuszczowej, niskowęglowodanowej, bądź szukających informacji na jej temat, mogą stanowić źródło wątpliwości. Spróbujmy to uporządkować.

KETO-GENNA czy KETO-GENICZNA

Faktem jest, że zarówno naukowcy w swoich opracowaniach, jak i pozostali internetowi fachowcy zamiennie stosują przymiotniki „ketogenna” i „ketogeniczna” do określenia tej samej diety: wysokotłuszczowej i zarazem niskowęglowodanowej, nie podlega to dyskusji. Przykład: prof. dr hab. Henryk Gertig oraz prof. dr hab. Jan Gawęcki w podręczniku „Żywienie człowieka. Słownik terminologiczny” piszą o diecie ketogenicznej a w „Bromatologii” autorstwa tego samego prof. Henryka Gertiga oraz prof. AM dr hab. Juliusza Przysławskiego na stronie 446 w rozdziale „Dieta „optymalna” Kwaśniewskiego” przeczytamy o diecie ketogennej.

    Która z tych form jest więc bardziej poprawna?

Mi bardziej bliższa jest wersja ketogenna, chociaż zdarza się, że w korespondencji, zapytana o dietę ketogeniczną, używam tejże właśnie formy. Aby rozwiać wątpliwości, postanowiłam poszukać w poradniach językowych, napisałam do kilku, odpowiedzi uzyskałam dwie.

Pan profesor Piotr Müldner-Nieckowski, będący jednocześnie lekarzem i językoznawcą, stanowi dla mnie autorytet w kwestii rozwikłania tej zagadki. Napisał, co następuje:

„… Ciekawym przypadkiem jest problem modnej ostatnimi czasy diety odchudzającej zwanej przez jednych ketogenną, przez innych ketogeniczną. Dieta ta zawiera przede wszystkim tłuszcze i powoduje w organizmie – przez spalanie tych tłuszczów w wątrobie, w procesie ketogenezy – powstawanie ketonów. Często jest też nazywana niskowęglowodanową – nie do końca słusznie, bo taka nazwa pomija obecność tłuszczów.  Tłuszcze nie zawierają ketonów, ale w ich budowie występują grupy R1-R2-C=O, z których powstają ketony, i są więc w pewnym sensie także ketogeniczne. Można zatem powiedzieć, że dieta zawierająca przede wszystkim tłuszcze jest zarówno ketogenna, jak i ketogeniczna.”

Jak wynika z powyższej opinii, nic nie stoi na przeszkodzie, aby do określania diety wysokotłuszczowej i niskowęglowodanowej zamiennie używać przymiotników „ketogenna” bądź „ketogeniczna”, byleby w całym tekście, jeżeli takowy piszemy, zachować konsekwencję w wyborze.

Profesor wskazuje również na częste stosowanie określenia opisywanej tutaj diety jako „niskowęglowodanowa”, co nie jest słuszne ze względu na nieobecność w nazwie tłuszczów, które jak widać są zarówno „-geniczne” jak i „-genne” w kontekście ketonów. Mała ściągawka przesłana przez Profesora:

Dla zainteresowanych, Pan profesor Piotr Müldner-Nieckowski od 1988 r. prowadzi w internecie Lekarski Poradnik Językowy, polecam.

Drugą odpowiedź otrzymałam od Pana dra Macieja Malinowskiego, językoznawcy, prowadzącego poradnię językową „Obcy język polski”. Cytuję:

„Należy raczej mówić i pisać dieta ketogenna. Słowo ketogeniczny wzięło się prawdopodobnie z dosłownego przetłumaczenia anglicyzmu ketogenic (diet) i dodania do niego przyrostka -ny (c przeszło w cz). Można je jednak chyba uznać za synonim słowa ketogenny…”

„Ketogenna” do mnie też bardziej przemawia.

A czy określenie diety ketogennej tylko jednym przymiotnikiem wskazującym na zawartość białka, tłuszczów lub węglowodanów jest słuszne? Nie. Dlaczego? Ponieważ „dieta wysokotłuszczowa” może być jednocześnie dietą wysokowęglowodanową, „dieta niskowęglowodanowa” może być równocześnie niskotłuszczowa, a samo określenie zawartości białka nie mówi nam nic o ilości ani tłuszczów, ani węglowodanów.

Podsumowując, dla diety wprowadzającej organizm w stan ketozy można zamiennie stosować określenia:

„dieta ketogenna”,

„dieta ketogeniczna”

„dieta wysokotłuszczowa, niskowęglowodanowa”

No i dobrnęliśmy do końca. Nawiasem pisząc, biorąc pod uwagę poziom wiedzy prof. Müldnera-Nieckowskiego aż strach pomyśleć co by było, gdyby zrecenzował co i jak pisuję. Na dodatek, w pytaniu które wysłałam, zamiast „przymiotniki” napisałam „czasowniki”, co nie uszło Jego uwadze, trochę wstyd … .



Kilka dni po edycji tego wpisu otrzymałam jeszcze odpowiedzi z dwóch poradni językowych. Oto one.

  • Poradnia prowadzona przez pracowników Katedry Współczesnego Języka Polskiego Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Łódzkiego:

„W polszczyźnie ogólnej używa się  jedynie wyrazów z cząstką –genny, a przymiotniki za jej pomocą utworzone mają znaczenie ‚powodujący coś’, np. inflacjogenny, kryminogenny, halucynogenny, kryzysogenny, konfliktogenny. W terminologii specjalistycznej i naukowej występują przymiotniki z oboma zakończeniami, przy czym te, które występują tylko z przyrostkiem –genny, mają takie samo znaczenie jak w polszczyźnie ogólnej, natomiast znaczenia form z przyrostkiem –geniczny są dużo bardziej zróżnicowane. Dla naszych rozważań interesująca będzie ta grupa przymiotników, które są tworzone oboma przyrostkami. W zdecydowanej większości przypadków są to synonimy (mutagenny / mutageniczny, endogenny / endogeniczny, patogenny / patogeniczny, psychogenny / psychogeniczny, erogenny / erogeniczny). Na tej podstawie można stwierdzić, że przymiotniki ketogenny i ketogeniczny także mogą być używane zamiennie, chociaż zgadzam się z Panią, że bardziej jednoznaczna byłaby forma pierwsza.

Izabela Różycka”

  • Klinika Prostowania Języka:
„Dzień dobry,
jeśli coś jest -geniczne, to niekoniecznie znaczy, że ‚pochodzi od czegoś’. Człon ten ma także znaczenie ‚powstający w określony sposób’, dlatego moim zdaniem „dieta ketogeniczna” to jest ‚dieta oparta na procesie ketogenezy’.
Natomiast jeśli coś jest -genne, to sprzyja powstawaniu czegoś, więc „dieta ketogenna” to ‚dieta wywołująca powstawanie ketonów’.
Oba te sformułowania opisują to samo zjawisko (pierwsze z perspektywy przyczyny, a drugie z perspektywy skutku), myślę więc, że można ich używać wymiennie.
Pozdrawiam
Rafał Sidorowicz”


I jeszcze odpowiedź. Wprawdzie otrzymałam ją wcześniej, ale zastanawiałam się nad jej umieszczeniem, ponieważ nie wnosi niczego do tematu:

  • Poradnia Językowa Uniwersytetu Zielonogórskiego:

„Szanowna Pani,

pojęcia – terminy, o które Pani pyta, należą do języka specjalistycznego, związanego z dietetyką. W tej sytuacji jest potrzebna fachowa porada osoby, która jest znawcą tych problemów.

Z pozdrowieniami

Poradnia Językowa UZ”

I to już jest prawdziwy koniec.

 

 

Piśmiennictwo:

  1. Gertig H., Gawęcki J. „Żywienie człowieka. Słownik Terminologiczny”, PWN 2008, str. 23
  2. Gertig H., Przysławski J. „Bromatologia. Zarys nauki o żywności i żywieniu”, PZWL 2007, str. 446
  3. Poradnia językowa: Lekarski Poradnik Językowy
  4. Poradnia językowa: Obcy język polski
  5. Poradnia językowa Uniwersytetu Łódzkiego
  6. Poradnia językowa: Klinika Prostowania Języka
  7. Poradnia językowa Uniwersytetu Zielonogórskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *