Nie jesteś cukroholikiem – z naukowego punktu widzenia

Prawda?

Uzależnienie od cukru, słodyczy, czy też ogólnie rzecz ujmując – węglowodanów, istnieje bezdyskusyjnie. Fakt ten jest niepodważalny. Osób mogących potwierdzić swoje uzależnienie jest bardzo wiele. Osób, które nie są świadome tego faktu, pewnie jeszcze więcej. Przez lata pracy niemal codziennie spotykam ludzi borykających się z tym problemem, jest to dla nich ogromna przeszkoda w powrocie do zdrowia i właściwej wagi. Nie mam na myśli człowieka, który po prostu lubi słodycze i jest w stanie zjeść dwie czekoladki z bombonierki, po trzecią sięgając po kilku dniach.

Mam na myśli człowieka, u którego po odstawieniu smaku słodkiego czy produktów mącznych, występują objawy często wręcz uniemożliwiające normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, przynajmniej do czasu zjedzenia czegoś słodkiego. Indywidualnych objawów „odstawienia” cukrów jest mnóstwo. Różne bóle głowy, kołatanie serca, niepokój, wzmożona potliwość, wzrost ciśnienia tętniczego, rozdrażnienie, niemożność skupienia uwagi, niepohamowana potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego lub mącznego, ukrywanie słodyczy przed innymi domownikami, podjadanie ich gdy nikt nie widzi, strach (dosłownie) przed tym, że ich zabraknie itp. Od wyboru do koloru, od objawów somatycznych do psychicznych, reagują nasze wszystkie układy. Jak u palaczy, alkoholików i narkomanów.

Cukroholik i cukroholizm

Nie dawały mi spokoju wyrazy cukroholizm i cukroholik. Z jednej strony wydają się logiczne, bo analogiczne do pracoholizmu i pracoholika, alkoholizmu i alkoholika. Tym bardziej, że końcówka -holik jasno wskazuje na uzależnienie. Ale jakoś nie byłam pewna co do tej nowej (chyba) metody słowotwórczej, bo mi ten cukroholik nie brzmi za dobrze, a węglowodanoholik brzmi jeszcze gorzej. Jednak idąc z duchem czasu, zarówno w świecie dietetyki czy medycyny (niektórzy naukowcy zaczynają zauważać fakt istnienia takiego uzależnienia), jak i języka polskiego w zakresie nowotworzenia wyrazów, powstanie jakiegoś jednego wyrazu w kontekście osoby uzależnionej od cukru (czy cukrów) wydaje się nieuniknione. To tylko kwestia czasu.

Nieprawda

W związku z wątpliwościami, postanowiłam napisać do mojego ulubionego profesora Piotra Müldnera-Nieckowskiego, mistrza medycznego języka polskiego, chcąc poznać jego opinię w temacie cukroholizmu. Nawiasem pisząc, polecam jego stronę lpj.pl, jest tam mnóstwo ciekawych porad językowych. Chciałabym mieć takie kompetencje leksykalne … .

Jaką dostałam odpowiedź?

„Szanowna Pani,

niestety nie ma jednowyrazowej nazwy i nie zanosi się, żeby szybko powstała. Nie wszystko trzeba i nie wszystko daje się nazwać trafnym słowem, i tak jest z uzależnieniem od słodkości – słodyczy – cukru (właściwie nie wiadomo dokładnie od czego). M.in. dlatego nie ma takiej nazwy, że nie ma wiarygodnych ustaleń naukowych, o jakie zjawisko chodzi i jaki jest jego mechanizm. Jedni mówią o pobudzaniu wydzielania endorfin, inni serotoniny, jeszcze inni dopaminy, ale przecież nie ustalono nawet, gdzie znajduje się mózgowy ośrodek tego uzależnienia i – co najważniejsze – czy jest to jeden mechanizm, czy zespół procesów. Nazwa „cukroholizm” (od „alkoholizm”) nie wydaje się trafna, bo uzależnienie od słodyczy ma zupełnie inny mechanizm, inaczej przebiega itd. Spotyka się ją zresztą tylko w tekstach bardzo amatorskich i (albo) dziennikarskich, z założenia dyletanckich.

Istnieje wyraz „pracoholizm” (uzależnienie od pracy), ale należy pamiętać, że powstał on w kabarecie i długo był żartem językowym, zanim dzięki teologowi Wayne’owi Oatesowi przeszedł do języka ogólnego jako „workoholism” (ok. 1970 r.), potem jeszcze na podobnej zasadzie dodano „seksoholizm”. Warto też pamiętać, że nadal nie są to terminy naukowe, ale nazwy potoczne, publicystyczne.

Pozostaje wersja: uzależnienie od «czegoś».

Pozdrawiam

Piotr Müldner-Nieckowski”

No cóż, w starciu z takim autorytetem pozostaje mi tylko zaakceptować fakt braku jednowyrazowego, naukowego odpowiednika uzależnienia od cukru. Rzeczywiście nigdy nie spotkałam się z „cukroholizmem” w żadnej z tzw. „naukowych” publikacji, ale … z jednym stwierdzeniem się nie zgadzam, że „nie ma jednowyrazowej nazwy i nie zanosi się, żeby szybko powstała”.

Bo jakby nie patrzeć, wyrazy te już są i całkiem dobrze się mają, zarówno w sferze komunikacji werbalnej, jak i pisanej. Cukroholizm nieśmiało wpycha się na salony. Pewnie w przyszłości zastąpi go bardziej wyrafinowany, ładniej brzmiący, w najwyższym stopniu naukowy kuzyn. A może to naukowcy zaczerpną z plebejskiego słownictwa i cukroholizm zagości w naukowych rozprawach jak alkoholizm?

Cukroholik – inne spojrzenie

Inni profesorowie, trochę mniej medycznie podchodzący do tematu, nie mają oporów do tego typu tworów językowych. Na przykład prof. Mirosław Bańko, wprawdzie nie w kontekście uzależnienia od cukru, tylko od książek i kina, pisze:

„Książkoholik jest użależniony od książek tak jak alkoholik od alkoholu. Zatem -holik wskazuje na uzależnienie (…). Jest jeszcze -maniak, który sytuuje się gdzieś między nimi, por. kinoman, kinomaniak i kinoholik.” (Źródło).

Można więc wywnioskować z powyższych wyjaśnień, iż wyrazy cukroholik i cukroholizm są całkiem legalne w potocznym stosowaniu, choć nie są terminami medycznymi. Mało tego, może być jeszcze cukromaniak! Jedna z definicji „maniaka” jest całkiem medyczna, typowo naukowa, słownikowa, ponieważ jest to osoba cierpiąca na jakąś manię, a „manią” może być schorzenie psychiczne: obsesja na jakimś punkcie.

Czyli można powiedzieć, że cukroholik, jak i cukromaniak, w połowie są terminami dyletanckimi, a w połowie medycznymi : )

Medyczne czy niemedyczne, może i głupio brzmiące, ale zarówno samo zjawisko, jak i wyrazy je definiujące, funkcjonują w społeczeństwie. Każdy, kto usłyszy wyraz „cukromaniak” czy „cukroholik”, od razu wie o co chodzi, nawet poprawni, profesjonalni naukowcy, chociaż w swoich naukowych publikacjach użyją zwrotu „uzależniony od …”.

Ale czy ma to jakieś znaczenie? Cukroholizm i tak zawsze będzie już synonimem uzależnienia od cukru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *